14 sierpnia 2010 na rzece Warcie w Poznaniu odbyły się komercyjne zawody wędkarskie o Puchar Daiwy.
Na imprezę zgłosiła się dosyć liczna grupa zawodników, a w sumie sklasyfikowanych zostało 63 wędkarzy w 4 sektorach.
Jeżeli chodzi o techniki łowienia, to trzeba stwierdzić, że łowienie uklejówką dawało nieraz większe korzyści aniżeli tyczka, ale zależne to było jeszcze od indywidualnych umiejętności poszczególnych zawodników, a wynikało przede wszystkim z dosyć wysokiego stanu rzeki. Idealnym rozwiązaniem było zastosowanie techniki mieszanej, czyli kilka tysięcy punktów uklejówką, a reszta z tyczki, czego najlepszym przykładem był zwycięzca sektora D Tomek Horemski, który wyprzedził Kamila Dzikiewicza i Remigiusza Zielonkę. Tomek przez ponad dwie trzecie zawodów łowił drobne ryby batem
by przejść na kilkadziesiąt minut na tyczkę
i systematycznie odławiał nieco większe krąpie i płotki plus pół kilowego krąpia, by po spowolnieniu brań na trzynastym metrze powrócić pod brzeg z uklejówką.
Zupełnie inną taktykę obrał Remigiusz Zielonka, który tradycyjnie na Warcie łowił od początku do końca ciężkimi dyskami i z charakterystycznym dla siebie prowadzeniem zestawu na bardzo krótkiej żyłce.
Tym razem jednak specowi od poznańskiego odcinka Warty wystarczyło to do zajęcia 3 miejsca w sektorze.
W sumie w całych zawodach padło 16 wyników poniżej 1 kg, a najlepszy wynik zrobił Mirosław Owczarczuk 5445 g w sektorze C, a to jego ryby
Drugi wynik to również sektor C i Dariusz Mizgalski 4975 g z takimi rybami
natomiast trzecim wynikiem było 4930 g Tomka Horemskiego z rybami
Ciekawsze ryby to te dwa leszcze
i jaź
A tutaj cała klasyfikacja zawodów
www.stonfo.pl/zawody.php?data=2010-08-14,%20Pozna%F1
Nie wiem, czy w tym roku poziom Warty osiągnie jakiś normalny stan, tak, żeby udało się 13 metrowymi tyczkami osiągnąć koryto rzeki, bo niestety ilość zaczepów psuje przyjemność łowienia i oglądania zawodów oraz powoduje trudności ze ściągnięciem i skutecznym wyławianiem ryb w zanęcie.