Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Tyczka kontra drobnica

Tyczka kontra drobnica 11/03/2010 10:06 #4804


  • Posty:483
  • Cz
  • Astor
  • ( Admin )
  • Moderator
  • Offline
** FBDB_POST_DISCUSS: Tyczka kontra drobnica **
[center][color=#800000][b]Grzesiek, Okr

Tyczka kontra drobnica 03/10/2011 16:17 #6499


  • Posty:132
  • polamania kija:)
  • regy20
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
Z poczatku myslalem, ze mieszanka Grzegorza bedzie bardzij skuteczna, poniewaz glina Argila wydawala mi sie za ciezka na ta glebokosc. Zastanawiam sie czy dobrym rozwiazaniem bylo by zastosowanie ziemi belchatowskiej z Argila 50/50 podzielonej na dwie czesci z czego jedna z nich wzmocnic bentonitem, zas jako sporzywke zastosowac mix Roberta?

Tyczka kontra drobnica 03/10/2011 16:52 #6500


  • Posty:100
  • sajo
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
Mam takie pytanka co do wniosków w pkt4, ale na początku cytaty (wypunktuję je) do których się odniosę:

nr1. "Jak wygladalo zerowanie w ciagu tury? Czy braly przez 3h tak samo? - ryba brała cały czas"

nr2. "- Jeśli brania były tylko przy dnie i dość pewne, to można byłoby spróbować łowić cięższym zestawem ok 1-1,5gr, żeby szybciej opadało.
- Nie mialo to znaczenia."

nr3. "- Czy ryby brały z opadu. Czy na spokojnego robaka, delikatnie, czy dosc energicznie?
- Woda leciutko płyneła na 0.2 - 0.3 g - spławik wstawialismy 10cm od kul - jak splawik wplywal w kule od razu bylo branie."

Zdziwiła mnie trochę odpowiedź w cyt.nr2. Dlaczego "nie miało znaczenia" ? Skoro ryba brała cały czas (cyt.nr1) to czemu nie spróbowano z cięższym spławikiem? Na pewno miałoby to jakieś znaczenie, albo brania były by rzadsze, albo ryba brała by tak samo - czyli ze względu na krótszy czas kiedy haczyk znalazł by się przy pysku ryby to tym samym w ciągu 3h złowilibyśmy ich nieco więcej.

I teraz cyt. nr3. Po co wstawienie 10cm od kul i czekanie na wpłynięcie? Czy szybciej nie byłoby wstawienie spławika od razu w miejsce nęcenia i na napiętej żyłce opad przynęty dokładnie w miejsce nęcenia? Skoro brania były tylko tam, to znowu skracamy sobie czas, kiedy haczyk znajdzie się tuż przed pyskiem ryby.

Tyczka kontra drobnica 03/11/2011 09:22 #6508


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
Może napiszę co ja myślę na ten temat.
Zaznaczam, że nie byłem na treningu, ale rozmawiałem z Grzesiem i pomagałem mu redagować artykuł.

1. (a raczej 2.) Dlaczego nie łowić ciężej?
Odp. głębkość 1,2m, zestawy Grześka to 0,4 i 0,6 Na tak płytkim łowisku, nawet z lekkim dryfem wody, to i tak duże spławiki, zapewniające wystarczajace tempo i jeszcze przyzwocie pewne brania. Zwróć uwagę na rozmiar płotek.
Ja np w ubiegłym sezonie łowiłem np na Zalewie Zesławice w Krakowie na spławik 0,3 na wodzie ok 2m, również przy lekkim uciągu. Na cięższe zestawy leszcze nie brały, pomimo tego, że łowiłem je z dna.

2. (3.) Po co wstawiać zestaw obok i kul i wpuszczać go a nie podawać przynety z opadu?
Tu musi odpowiedzieć sam autor, bo to on "wczuł się" w te brania. Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że ryby czasem nie lubią jak im coś leci na głowę (zwłaszcza obciążenie, z żyłką np). Bywa, że wolą gdy "podjeżdża" im pod pysk - np na uciągu, albo generalnie przemieszcza się po dnie, czy tez tuż nad nim (jak mikrogumka na bocznym troku na okonie). To dlatego czasem tak skuteczna bywa prowokacja polegająca na baaaaardzo wolnym przesuwaniu zestawu.
[color=#BF0000][b]"B

Tyczka kontra drobnica 03/11/2011 13:40 #6513


  • Posty:100
  • sajo
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
No niestety za mało jest danych w opisie z treningu, by tu jakoś próbować coś udoskonalić :)
Ale akurat z doświadczenia wiem, że na tego typu stawie (jeśli to był staw komercyjny bądź coś w tym stylu) i płotka żerowała dobrze (a tak wynika z opisu) to w miejscu nęcenia był taki młyn że hoho :) (chociaż wiadomo, że nie za bardzo można cokolwiek porównywać jeśli nie mamy takich samych warunków). I czasami warto odejść od jakichś "standardów" czy "założeń podstawowych" i zrobić coś niekonwencjonalnego. Wydaje mi się, że nawet mimo trochę ponad metrowego gruntu przy spławiku z delikatną antenką (metal, szkło) to i wyporność jego mogłaby być i 1,5gr w tym przypadku. Ale może przy następnej wizycie na tym łowisku jeden z autorów artykułu trafi na podobne warunki, sprawdzi spławik 1,5gr i umieści spostrzeżenie jako jeden z komentarzy.
Jeśli nie wpłynie to na ilość brań negatywnie, to nawet na metrowej wodzie i tak będzie szybciej.

Z opisu wynika, że taka próba nie była podjęta. Jednak jest słuszne pytanie - czy to nie było by lepsze. A odpowiedź "nie ma znaczenia" przy braku takiej próby jest dla mnie niezrozumiała.

Co do cyt3. to masz rację. Można podrzucić jeszcze kilka pomysłów i się tylko domyślać, czy byłoby lepiej czy nie.

O:Tyczka kontra drobnica 03/11/2011 16:09 #6515


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
Saju, nie wiem co chcesz udowodnić.
Głębokość 1,2m
spłąwik 0,6
norma "książkowa" to wyjściowo 0,2gr obciążenia na metr głębokości
0,6 to jak na taką wodę spławik dosyć spory

Ja nie widzę za bardzo łowienia takich płotek:


spławikiem 1,5gr. Zwłaszcza na zawodach.
Musiałyby być sporo większe (na innych fotkach widać, ze część ryb faktycznie była większa i potwornie żerować.
Czy tak było? Może nam powiedzieć tylko Grzesiek i żadne teoretyzowanie tej luki nie wypełni.
[color=#BF0000][b]"B
Ostatnio zmieniany: 03/11/2011 16:11 przez JOKER.

O:Tyczka kontra drobnica 03/11/2011 17:01 #6517


  • Posty:100
  • sajo
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
Nic nie chce udowadniać, po prostu dziwi mnie odpowiedź na jedno z pytań i tyle.

Ja na stawie komercyjnym z podobną głębokością łowiłem spławikiem 1,5gr podobnej długości płotki. A zdjęcie które wkleiłeś to chyba trochę przegięcie, bo jest to chyba fotka najmniejszej rybki, w wiaderkach widać że płotki podobnej wielkości były w zdecydowanej mniejszości.
  • Strona:
  • 1
Moderatorzy: Dorian, Astor, JOKER
Wygenerowano w 0.52 sekundy