Jeżeli chodzi o zawody, to podstawową zasadą w doborze długości tyczki jest uniemożliwienie sąsiadom (zawodnikom) zamknięcia swojego stanowiska. Czyli, jeżeli zawodnicy po lewej i prawej stronie łowią na trzynastki, to główną zasadą obrony będzie również zastosowanie tyczki o tej samej długości, bo inaczej zanęta położona dalej od brzegu po Twojej lewej i prawej stronie teoretycznie szybciej przyciągnie ryby, niż ta ulokowana bliżej brzegu i dotyczy to zarówno wody stojącej, jak i płynącej. Oczywiście od tej reguły występują uzasadnione odstępstwa, które warunkują tę zasadę i tak np.:
1. Ograniczenie długości wędki przez organizatora zawodów. Wiadomo :) .
2. Zawody towarzyskie w Kole, a obok Ciebie znajdują się zawodnicy z zestawami „żywcowymi” zainteresowani bardziej napełnianiem kieliszków i wspominaniem ubiegłowiecznych, biorących na zawołanie ryb. Długość tyczki może być w tym przypadku dowolnie wygodna, a Twoja przewaga jest bezapelacyjna ;) .
3. Charakterystyczne ułożenie dna w zbiorniku. Może się to przytrafić przede wszystkim na kanale lub rzece, gdzie występują jakieś półki na określonych odległościach od brzegu, gdzie chętniej żerują ryby. Może się okazać na przykład, że na trzynastym metrze masz 8 metrów głębokości, a na dziewiątym 2,5 z półką i stadem ryb, to wtedy właśnie tam trzeba łowić. Oczywiście to wszystko musi być poprzedzone treningiem.
4. Podobną sytuacją będzie na jeziorze początek ostrej skarpy na którymś metrze od brzegu, a z treningu wyniknie, że tam właśnie można zrobić największą wagę.
5. Możesz trafić na pełnym zasięgu wędki na jakąś gałąź, korzenie drzew, czy inne zaczepy, które uniemożliwią normalne łowienie na tej odległości od brzegu. Wtedy masz do wyboru łowić dalej batem lub odległościówką lub skrócić tyczkę i poszukać ryb bezpośrednio przed zaczepem lub znacznie bliżej brzegu.
6. Kiedy w łowisku dominują same drobne ryby i do tego żerujące bardzo chimerycznie, czyli nie bardzo opłaca się stosować bata, a raczej tyczkę również można pokusić się o próbę ściągnięcia tych rybek bliżej brzegu i łowienia na skróta. Taka sytuacja często zdarza się na jeziorach, gdzie duża liczba stanowisk wycinana jest w trzcinie. Oczywiście tutaj też jest potrzebny trening.
7. Jeżeli łowisz na wąskim kanale, to nieraz lepiej jest prowadzić zestaw na środku, nieraz w najgłębszym miejscu, a nieraz pod drugim brzegiem (trening czyni cuda).
8. I tak dalej, i tym podobne...
Jeżeli chodzi o pory roku, to teoretycznie, ale tylko teoretycznie w zimnych miesiącach ryby chowają się w głębszych miejscach zbiorników wodnych, więc z założenia lepiej szukać ich jak najdalej od brzegu, ale trzeba to najpierw sprawdzić.
Reasumując nikt Tobie nie jest w stanie precyzyjnie określić jaką długość tyczki najlepiej zastosować, bo o tym decydują w przeważającej części wnioski z treningu, a w niewielkiej części przypadkowe sytuacje zastane nad wodą, przede wszystkim musisz jednak zorientować się najpierw jakiej długości wędkami będą posługiwać się Twoi sąsiedzi.
Trudno mój post nazwać pomocą, bo wychodzi na to, że sam musisz sobie na to odpowiedzieć :laugh: .