Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Branie ryby

Branie ryby 03/13/2010 12:38 #2404


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
Oglądałem ten filmik z Falsinim i wpadła mi do głowy myśl



Jacopo doneca tam w trakcie holu (nota bene warto by to było potrenować).

Mi przypomniało mi się co innego. Otóż często, przy donęcaniu z ręki, następuje branie. Wrzucamy kule, a w momencie gdy ona wpada spławik tonie, pomimo, że kula wpada pwiedzmy metr czy dwa od niego. Czyli nie ma mowy o fałszywym braniu, zwłaszcza, ze po zacięciu mamy na haku rybę.
Dotąd jakoś się nad tym nie zastanawiałem, ale wydawało mi się że że to przypadek, albo dziwiłem się jak to możliwie, że rybę do brania stymuluje plusk. Widziałem to tak, ze ryba zasysała robaka dokładnie w momencie wpadania kuli. Jak na komendę.

Jest jednak trzecia możliwość i aż się sobie dziwie, że dopiero wpadła mi do głowy. Ryba nie zasysa przynęty w momencie wpadania kuli. Ona jest przez kulę płoszona, a robaka zassała jakiś czas wcześniej! Stoi tylko nieruchomo i tyle, dlatego nie widać ruchu spławika.

Jaki z tego wniosek i po co to piszę?

Nasze zestawy nie pokazują wszystkiego. Stąd mamy brak brań a "wyssane robaki", "zdjęte robaki" a czasem "studnie" w łowisku, pomimo, ze coś tam jednak pływa.
Nie mówię tu tylko o zestawach rzecznych i innych raczej topornych. To samo dotyczy bajorowego łowienia płotek czy kanałowego dłubania.

W tym świetle wszelkie szklane i metalowe anteny, przypony 0,06, haki 24 itd znajdują większe uzasadnienie niż tylko poprawa samopoczucia zawodnika i jego wiary w sprzęt.

Jasne, że nie zawsze tak cienko trzeba, ale są sytuacje, gdy inaczej się nie da.
[color=#BF0000][b]"B
Ostatnio zmieniany: 03/13/2010 12:39 przez JOKER.

O:Branie ryby 03/13/2010 15:11 #2408


  • Posty:427
  • Nie ma z
  • autofocus
  • ( Użytkownik )
  • Klen
  • Offline
JOKER napisał:


Nasze zestawy nie pokazują wszystkiego. Stąd mamy brak brań a "wyssane robaki", "zdjęte robaki" a czasem "studnie" w łowisku, pomimo, ze coś tam jednak pływa.
Nie mówię tu tylko o zestawach rzecznych i innych raczej topornych. To samo dotyczy bajorowego łowienia płotek czy kanałowego dłubania.

W tym świetle wszelkie szklane i metalowe anteny, przypony 0,06, haki 24 itd znajdują większe uzasadnienie niż tylko poprawa samopoczucia zawodnika i jego wiary w sprzęt.

Jasne, że nie zawsze tak cienko trzeba, ale są sytuacje, gdy inaczej się nie da.


JOKER, moim zdaniem to mocno naciągana teza. Dobrze dobrane zestawy zawsze pokażą branie. To raczej nasz brak koncentracji, zmęczenie i brak obłowienia stwarzają tą przysłowiową "dziurę" i szansę dla ryb. Również to, że brania traktujemy standardowo, np. mocne zanurzenie spławika, odjazd. Tymczasem wynurzenie antenki o 2mm to dla niektórych poważne branie. Pisał kiedyś o tym Gutkiewicz na łamach WŚ.
Pozdrawiam!
autofocus

O:Branie ryby 03/13/2010 15:29 #2409


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
No przecież piszemy o tym samym tylko innymi słowami.

Ja piszę, ze są trudne brania i że żeby je dostrzec trzeba się dopasować, Ty piszesz, że... są trudne brania, ale można się do nich dopasować.

Być może nie napisałem tego wprost, ale chodziło mi o to, że nad wodą trzeba myśleć i szablonowy zestaw na płotki w części przypadków na te płotki nie wystarczy. Trzeba go zmienić, żeby móc się do nich dobrać.
[color=#BF0000][b]"B

O:Branie ryby 03/13/2010 15:43 #2410


  • Posty:427
  • Nie ma z
  • autofocus
  • ( Użytkownik )
  • Klen
  • Offline
No rzeczywiście. Trochę źle zrozumiałem to co napisałeś.
Pozdrawiam!
autofocus

O:Branie ryby 03/13/2010 16:11 #2411

  • roach
  • ( Gość )
Łowiłem kiedyś rybki, miejsce to jezioro Łódzko- Dymaczewskie
Łowisko było bardzo mocno nęcone przez urlopowiczów rybki były przejedzone
Branie nie było sygnalizowane poruszeniem się spławika w bok w górę czy dół tylko pojawieniem się bardzo małych "falek" wokół antenki gdybym sie nie zorientował że to są brania to bym nie połowił.
Oczywiście tego dnia na jeziorze było "lustro"

O:Branie ryby 03/13/2010 16:18 #2413


  • Posty:11
  • maver
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Moim zdaniem gostek wyczuł ,że ma większą rybę na haczyku i dlatego donęcił na samym początku .Wiadomo walka trwa , a coś na dnie musi leżeć .Zrobił to na początku dlatego ,że mógł jeszcze przy pomocy tyczki wyznaczyć sobie linię nęcenia.
Bynajmniej ja tak to widzę i tak to robię .

O:Branie ryby 03/13/2010 16:37 #2415


  • Posty:115
  • Jacek
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
cyt;-
"JOKER, moim zdaniem to mocno naciągana teza. Dobrze dobrane zestawy zawsze pokażą branie".

Tym razem ja się nie zgodzę ,są sytuacje ,że najlepiej zrobiony zestaw nie zastąpi nam ciecia w ciemno i wyczucia chwili.Mowa o wodach stojących bo na rzece to norma.Nie mówię ,że zawsze jednak, miałem zdarzenia iż cięcie na wyczucie było efektywniejsze.Podam przykład Zalew Słok-proszę bardzo są takie dni ,że konia z rzędem, kto wie w którym momencie zaciąć okonia.Typowo w ciemno,w czasie klasycznego zanurzenia spławika,cięcie w tempo, czy po zanurzeniu spławika policzyć np.do trzech.Myślicie ,ze to wina zestawu i braku koncentracji....jetem przekonany ,że nie.Specyfika danego akwenu narzuca nam pewien profil oraz styl łowienia i kto się pierwszy do niego dostosuje ten wygrywa :woohoo: i tu nie odgrywa roli nawet najlepiej zmontowany zestaw.
Joker potrenować donęcanie w czasie holu ?Przecież to klasyk przy łowieniu oklei,a na akwenach gdzie rozgrywane sa często zawody ryba się przyzwyczaja ,że jak plusk to żarcie leci ,więc jest to oczywiste ,że ma to pozytywny wpływ na brania.

O:Branie ryby 03/13/2010 17:51 #2419


  • Posty:669
  • JOKER
  • ( Admin )
  • Administrator
  • Offline
potrenować donecanie nie uklei na 4 metr a dużej ryby kulą z ręki na 13m bez szczytówki nad wodą znaczącej miejsce podania kuli, z tyką w drugiej ręce, z rybą na haku.
Czasem się człowiek pomyli i niecelnie wrzuci kulę w sytuacji statycznej, np przy nęceniu wstpnym. A w takiej akcji dynamicznej jest to trudniejsze.
[color=#BF0000][b]"B

O:Branie ryby 03/13/2010 18:48 #2422


  • Posty:194
  • Przemol7
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
Jacek napisał:
Joker potrenować donęcanie w czasie holu ?Przecież to klasyk przy łowieniu oklei,a na akwenach gdzie rozgrywane sa często zawody ryba się przyzwyczaja ,że jak plusk to żarcie leci ,więc jest to oczywiste ,że ma to pozytywny wpływ na brania.
Na Warcie pewnie w 90 procentach przypadków plusk bardziej pomoże niż zaszkodzi, nawet kubkiem warto wrzucić kulkę z wysoka.
A do tematu zacięć na wyczucie, to na mojej stronce w artykule "jeziorowa przepływanka" między innymi przedstawiłem brania w trakcie ruchu zestawu powodowanego prądami wodnymi, charakteryzujące się jedynie chwilowym zatrzymaniem spławika, bez przynurzenia, czy wynurzenia, czyli jak wspominacie zacięcie na wyczucie, dlatego zawsze staram się przy flaucie zmusić zestaw do płynięcia, czasami kładę na przykład żyłkę na powierzchnię wody, bo tylko tam występują super delikatne prądy, które wybrzuszają żyłkę i delikatnie zaczynają przesuwać cały (super delikatny oczywiście) zestaw. A wtedy mam do dyspozycji kolejną oznakę brania, czyli w tym wypadku coś nie tak ze spływem spławika.
JOKER wpadająca kulka do wody jak twierdzisz może przestraszyć nieruchomą rybę trzymającą w pysku przynętę, może spowodować również jakiś odruch, czy reakcje na plusk i szybkie pochwycenie (uwaga konkurencja) obwąchiwanej właśnie przynęty, ale może też fala ruszając delikatnie spławikiem i rzecz jasna przynętą sprowokować niezdecydowaną rybę do ataku (ryby czasami bywają nawet bardziej niezdecydowane od kobiet ;) ).
Co do samego zanęcania zaraz po zacięciu ryby, to faktycznie kiedyś na pewnych zawodach większość zawodników, łącznie ze mną stosowało taką taktykę, że pod koniec każdego spływu lub po zacięciu ryby wrzucało się małą kulkę na (tak mniej więcej) miejsce wkładania zestawu. Taką taktykę wymuszała jednak specyficzna sytuacja na zawodach spowodowana podnoszeniem śluzy na kanale (8 metrów głębokości) i znacznym przyspieszeniu uciągu, ale tylko na czas trwania zawodów, co doprowadzało żyjące tam ryby do wzmożonej aktywności żerowania. Praktycznie jedną rękę miałem cały czas we wiadrze, ale tam się to zdecydowanie opłacało.
Przemo 1969 Pozna
  • Strona:
  • 1
Moderatorzy: Dorian, Astor, JOKER
Wygenerowano w 0.59 sekundy