Górek napisał:
Sposoby są różne, mój polega na obserwacji prowadzonego zestawu. Może na przykładzie opowiem. Jesienią często odbywały się zawody w elblągu na rzece o tej samej nazwie. Przed "dopieszczeniem" kponsystencji meiszanki wstawiałem zestaw, który na oko wydawał się optymalny do wolnej przepływanki,zazwyczaj było to 5-6 gram. Na dno kładłem połowę przyponu,spławik wyważony był na styk. Jeśli go delikatnie przytrzymywałem i spływałem a spławik pozostawał w tej samej pozycji oznaczało to ze uciag przy dnie jest podobny ewentualnie nieco mneijszy. Gdy spławik wyskakiwał przy tak delikatnym przytrzymywaniu oznaczało to, że przy dnie woda znacznie przyśpiesza. Gdy spławik przy takim prowadzeniu się zatapiał oznaczało, że przy dnie woda stoji. Na tej rzece jest to bardzo ważne, gdyż uciąg we wszystkich partiach wody zmiania się nieustannie i trzeba to kontrolować. Innym aspektem było zachowanie się ryb, jeśli ustawiały się dalej od kul oznaczało to że prawdopodobnie za słabo dokleiłem glinę.