Po kilku latach łowienia w rzekach od razu widać jaki jest uciąg. Jednak to co widzimy na powierzchni rzeki bywa bardzo mylące. Jest sporo łowisk gdzie na powierzchni rzeka płynie dajmy na to na 10 gr a przy dnie na 6. Dlatego należy to sprawdzić. Można to zrobić na kilka sposobów. Jeden to wkładamy zestaw i unosimy wędkę do góry tak aby spławik wisiał ok 20-30 cm od lustra wody. Kąt żyłki przy przepływance nie powinien być większy niż 30- 40 st. Na stopa 0 st. Drugi sposób to metoda prób i błędów. Określamy mniej więcej uciąg, zakładamy zestaw, gruntujemy, po czym płyniemy zestawem z szybkością nurtu. Jeśli spławik wyprzedza nam oliwkę najczęściej skutkuje to splątaniem zestawu i wtedy zestaw jest za ciężki, który nadaje się jedynie do wolnej penetracji dna.
Trzeci sposób to to ten, który opisuje T. Zalewski w książce "Wędkarstwo Gruntowe" cz.I, s. 148-149.:
Mi najlepiej w określeniu uciągu pokazują same ryby. Sygnalizacja brań, regularność zacięcia to najlepszy miernik właściwego uciągu. Dlatego najlepiej rozstawić kilka topów z różną gramaturą. Bywa, że różnica 1-2gr mocno zmienia sytuację w łowieniu na plus albo na minus.