Chciałbym zadać pytanie, gdzie z pozoru odpowiedź wydaje się oczywista a na pewno taka nie jest. Bynajmniej dla mnie. Pytanie kluczowe: czy gruntomierz, którym penetrujemy dno, zawsze musi być cięższy od obciążenia zestawu? Oto kilka przykładów:
1. Łowisko rzeka, uciąg 25 gram ( chcemy łowić na stopa i ten 25 gram jest w sam raz), gruntomierz 30 gram, co daje nam 55 gram. Nie każda tyka wytrzyma. Jaki gruntomierz do tej metody? Moim zdaniem w tym przypadku gruntomierz wystarczyłby 10-15 gram.
2. Łowisko rzeka, spławik 20 gram ( chcemy łowić na przepływankę z przytrzymaniem), ale uciąg znacznie silniejszy 35 gram na stopa ). Jaki gruntomierz do tej metody?
3. Łowisko rzeka, spławik 8 gram ( chcemy łowić na przepływankę bez przytrzymania), ale uciąg ten sam, jak wyżej - czyli 35 gram na stopa. Jaki gruntomierz do tej metody?
Innymi słowy czy gruntomierz zawsze musi być cięższy od siły uciągu na danym łowisku, czy są inne okoliczności, które decydują o wyborze? Nie chodzi mi o kształty, ale o gramaturę. Nie mam w tym doświadczenia, ponieważ na tykę dopiero po raz pierwszy zacznę na wiosnę, więc proszę o pomoc szanownych kolegów. Dziękuje i pozdrawiam