Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Na wesoło czyli jak zamontować nowo zakupiony Abażur

Na wesoło czyli jak zamontować nowo zakupiony Abażur 02/03/2010 14:24 #1495


  • Posty:483
  • Cz
  • Astor
  • ( Admin )
  • Moderator
  • Offline
Wczoraj namówiłam wreszcie swojego męża żeby kupić abażur z kryształów (to, co wisi z lampami na suficie), baaardzo drogi (pół roku zbieraliśmy).Pojechaliśmy do sklepu, kupiliśmy abażur, na skrzydełkach szczęścia popędziliśmy do domu. Po drodze kupiliśmy butelkę koniaku (trzeba nowy zakup, tego tamtego, no obmyć). Siedliśmy przy stole, najpierw strzeliliśmy po 50, potem powtórzyliśmy, no i mówię do swojego męża:
- A może powiesimy od razu ten abażur?
No i mąż, lub z powodu koniaku, lub widząc moje szczęście zgodził się.
Postawiliśmy krzesło, na krzesło taboret mały, mój mąż wspiął się na tę piramidę, a mi kazał go zabezpieczać. Stoję taka szczęśliwa, obserwuję jak mój orzeł pod sufitem majstruje (a on był, nie wiem, po co w szerokie bokserki ubrany), przenoszę wzrok niżej, i co ja widzę?
Z tych sympatycznych bokserek wypadło mu jedno jajeczko, no i ja taka rozczulona tym widokiem biorę i tak lekko pstryknęłam paluszkami po tym jajeczku. Mój tygrys w tej sekundzie jak poleciał w dół z tej estakady wraz z abażurem, który rozbił się całkowicie na małe kawałki, wstaje szybko i z ostatkami abażuru w rękach podskakuje do mnie...
Myślałam, że zabije mnie, a on mówi:-
- Kurde, ale mnie prądem pier***nęło, aż do jąder doszło, dobrze, że nie na śmierć!
[center][color=#800000][b]Grzesiek, Okr

O:Na wesoło czyli jak zamontować nowo zakupiony Abażur 02/03/2010 17:00 #1496


  • Posty:68
  • Krzysztof
  • ( Użytkownik )
  • Ukleja
  • Offline
Facet starał się o posadę dyrektora ekonomicznego w pewnej firmie.Na rozmowie o pracę prezes pyta go:
A w codziennym życiu udaje się panu oszczędnie gospodarować?
Ależ oczywiście, na co dzień staram się żyć ekonomicznie!
W porządku. Proszę wziąć tę pomarańczę. Proszę przyjść jutro i opowiedzieć mi, co pan z nią zrobił.
Facet wziął pomarańczę i poszedł do domu. W domu, niewiele myśląc,zjadł ją. Następnego dnia na spotkaniu prezes pyta go:
No i co pan zrobił z pomarańczą?
Jak to co? Zjadłem!
I to ma być oszczędne życie? Proszę spojrzeć, bierze pan pomarańczę, rozkraja ją na pół, z jednej połówki wyciska sok na rano, drugą wkraja do sałatki. Jedną połówkę skórki może pan wykorzystać jako popielniczkę, drugą kroi drobno i wykorzystuje jako odświeżacz powietrza do zabicia zapachu papierosów.
Dam panu drugą szansę. Proszę, to parówka, jutro powie mi pan, jak pan ją wykorzystał.
Facet się wściekł. Na drugi dzień znów przyszedł do prezesa i opowiada:
Najpierw ostrożnie zdjąłem z parówki skórkę. Z jednej części parówki zrobiłem koreczki na zagrychę, drugą zaś zmieliłem na kotlety. Z dwóch metalowych zacisków zrobiłem kolczyki, które dałem wczoraj pańskiej córce, kiedy zaprosiłem ją do kina. A ze skórki zrobiłem prezerwatywę, którą zużyłem, kiedy wczoraj d.....m pana córkę. W rzeczy samej oto ta prezerwatywa. W środku znajdzie pan śmietankę do swojej porannej kawy. B)

Do usunięcia oczywiście jeśli nie na temat... :)
[b]Krzysztof - Okr
Ostatnio zmieniany: 02/03/2010 17:03 przez Krzysztof.

O:Na wesoło czyli jak zamontować nowo zakupiony Abażur 02/10/2010 19:25 #1728


  • Posty:194
  • Przemol7
  • ( Użytkownik )
  • Ploc
  • Offline
Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się
do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku.
Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas
przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do
łazienki. Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:
- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie.
Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata.
Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj
się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten
facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna,
kotku. Kocham cię. Na to jego żona:
- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest
gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź
silny, kochanie, też cię kocham.


Siedzą trzy psy w poczekalni u weterynarza. Jeden z nich, pekińczyk, opowiada jak tu trafił:
- Bawiłem się spokojnie w ogródku, podeszła do mnie taka mała dziewczynka i uderzyła mnie łopatką. Doskoczyłem do szyji, póki była schylona, wyszarpałem kawał mięska, ledwo ją odratowali...
- I co??
- Do uśpienia.
Koledzy smutno pokiwali głowami... Opowiada drugi - doberman:
- Bawiłem się spokojnie w ogródku aż tu sąsiad, taki dziesięciolatek, wziął patyk i zaczął go przeciągać po płocie. To stukanie tak mnie zdenerwowało, że wsadziłem łeb przez dziurę w płocie i odgryzłem rękę z patykiem...
- I co??
- Do uśpienia.
Pokiwali głowami... Odezwał się trzeci, dobrze zbudowany rottweiler.
- A ja zostałem sam na sam z panią w domu. Pan na delegacji, lato, upał, pani tylko w fartuszku i niczym więcej na sobie, schyliła się po pranie, no i nie wytrzymałem. Doskoczyłem do niej, wziąłem ją od tyłu...
Koledzy smutno pokiwali głowami:
- I co, do uśpienia???
- Nie, do obcięcia pazurów.


Pewien facet, przez kilka lat miał kochankę, Włoszkę. Pewnej
nocy oświadczyła mu, że jest w ciąży. On, nie chcąc zrujnować swojej
reputacji i małżeństwa , dał jej sporą sumę pieniędzy , aby wyjechała
do Włoch i tam urodziła dziecko, aby uniknąć skandalu. Zaproponował
również płacenie alimentów do 18 roku życia na dziecko.
Zgodziła się, ale spytała:
- Jak mam przesłać ci wiadomość, kiedy dziecko się urodzi ?
- Aby utrzymać wszystko w sekrecie, wyślij mi pocztówkę na mój adres
domowy, z jednym tylko słowem: "spaghetti", wtenczas zacznę słać Ci
alimenty na utrzymanie dziecka.
Wyjechała.
Po około 9 miesiącach facet wieczorem wraca do domu z pracy, a
tu żona mówi:
- Dostałeś jakąś bardzo dziwną kartkę pocztową, nic nie rozumiem co
to za kartka.
Maż na to:
- Daj mi tę kartkę, zobaczę co to ?
Żona dała mężowi kartkę bacznie go obserwując.
Mąż zaczął czytać pocztówkę, zbladł jak ściana i......... zemdlał.
Na kartce było napisane:
"Spaghetti , spaghetti , spaghetti, spaghetti, spaghetti.
Trzy porcje z kulkami mięsnymi, dwie bez. Wyślij więcej sosu!"
Przemo 1969 Pozna
  • Strona:
  • 1
Moderatorzy: Dorian, Astor, JOKER
Wygenerowano w 0.44 sekundy