Zbyt wiele czynników ma wpływ na żerowanie ryb, żeby dało się przewidzieć na początku roku, czy miesiąca kiedy będzie akurat ta najlepsza pora. Takie kalendarze opierają się głównie na fazach księżyca, a z moich zapisków (na przykład
tutaj) wynika, że ma to znaczenie drugoplanowe i większy wpływ mają aktualne zmiany ciśnienia, zachmurzenia, temperatury, stanu wody i wiele innych (osobno lub razem) oraz doświadczenie, przygotowanie się i umiejętności samego wędkarza. Najczęściej jest tak, że, kiedy robię wywiad nad wodą w dniu połowu wśród miejscowych statystycznych wędkarzy, to okazuje się, że dzisiaj ryby nie biorą, ale za to brały w poniedziałek i środę, generalnie zawsze w ubiegłym tygodniu :) i kiedy zaczynam charakterystyczne jeżdżenie tyczką po rolkach w celu odhaczenia kolejnej ryby, nad wodą się zaczyna systematycznie wyludniać ;) . Faktem jest, ze przed kupnem tyczki też nakręcałem się na takie dni w kalendarzu jak to zauważył koper, ale było to jeszcze w ubiegłym wieku :laugh: .