Faktycznie kij jest bardzo przyzwoity, dosyć sztywny, całkiem lekki etc, ale nie zgodzę się z opiniami o jego nieograniczonej mocy. Wędka jest dosyć odporna, ale są na rynku bardziej pancerne sprzęty. Ścianki cieńszych elementów wcale nie mają nie wiadomo ile "mięsa" i poddają się pod naciskiem, co w mojej poprzedniej karpiówce Mavera (G27) było nie do pomyślenia. Tyczka ta faktycznie ma spory zapas mocy i można sobie z nią pozwolić na wiele, ale uwaga, jest zaprojektowana do pracy na pełnej długości. Co w związku z tym? Ano to, że faktycznie można wyjechać kubkiem z małą pomarańczą z gliną, ale ostrożnie i kulke ładujemy na złożoną całą wędkę cofniętą na dodatkowe rolki z tyłu. Top z pomarańczą w kubku zakładany na resztę wędki (tak jak zwykły top z zestawem) może być przez nas zgnieciony albo rozłupać złącze przy składaniu nieliniowo ułożonych elementów. Jest to mimo wszystko dosyć kruchy węgiel, a to zapewne dzięki technologii nanolith, która minimalizuje ilość żywicy a maksymalizuje węgla. Idąc tym tokiem dalej wędka fajnie zachowuje się podczas holu nawet sporych ryb na wentylach, ale zupełne nie toleruje uderzeń czy puknięć o twarde, a zwłaszcza kanciaste przedmioty.
Czy kupiłbym drugi raz? Tak, bo moim podstawowym kijem jest wędka kompatybilna z Renegade, a zależy mi na tym, żeby mieć zaplecze w razie uszkodzenia na zawodach.
Biorąc pod uwagę wyłącznie parametry użytkowe to gdybym szukał kija WYŁĄCZNIE na szybkie rzeki to chyba poszukałbym jeszcze mocniejszej wędki. Kiedyś wielkie wrażenie wywarł na mnie Maver Jurassic Power a także tani Jurassic Carp.
Jeszcze jedna ważna rzecz. Jeśli jest nie cięta to ma pełne 13m.