Pewnie masz na myśli tą rurę 32cm a nie mm. Nawet jak tam wpakujesz tuby czy pokrowiec to i tak będziesz musiał uważać na niedomknięty bagażnik, żeby Ci nic nie wypadło. Spinać to gumami? A co z powrotem z zawodów w deszcz? Dla mnie pomysł nieszczególny.
W Twingo jechaliśmy we dwóch z dwoma kombajnami i tyczkami. Kombajny z tyłu, po złożeniu siedzeń, kotły razem, pokrowiec jako pasażer miałem na prawym ramieniu. Bardzo komfortowo nie było, ale dało się dotrzeć :) W zasadzie ja bym generalnie zmniejszył oczekiwania na Twoim miejscu. We dwóch w Twingo z tyczkami NIE MA MOWY żeby było wygodnie. Macie się przemęczyć, dotrzeć na miejsce i tyle. Za parę lat, jak będziesz pruł Land Cruiserem po łące, uśmiechniesz się do tych wspomnień.
Kombajn Ci "lata" z tyłu? Pewnie nóżki niewypoziomowane. Poza tym można postawić coś obok, tak, żeby było bez luzu. Kotły, worek z glinami... wszystko się da! Trzeba umiejętnie pakować.
Kiedyś jeździłem bardzo często z moim serdecznym kumplem w seicento VAN. Tam była kratka i trzeba było tuby wyjmować z pokrowca i pakować między pręty. Reszta towaru wchodziła jednak bardzo ładnie.
Generalnie jeśli szukasz pełnego komfortu to niestety, ale ratuje Cię w zasadzie tylko kombi, większy SUV, van, bus...