Witam. Już od paru lat, najpierw z oszczędności, a później z przyzwyczajenia :cheer: zostawiam na nastepny sezon wszystkie amorki, powyżej 1 mm (choć używam ich głównie w trakcie treningów, lub prywatnego łowienia), jak do tej pory nigdy mnie nie zawiodły! Zdejmuje je z topu, obcinam 10-20 cm., gumy od strony łącznika, zwijam luźno, i wkładam w strunówki, a następnie do pudełka, i w jakieś ciemne miejsce (nie koniecznie chłodne, ale o stałej temperaturze). Natomiast gumy poniżej 1mm., jeśli są dłuższe od metra, wykożystuje do batów, wybieram środkowy odcinek, sprawdzając w jakim jest stanie - czyli oglądam je uważnie w stanie nierozciągniętym, a później rozciągniętym, ale nie na maxa! Natomiast amorki nawet nie używane, po dwóch sezonach, pod warunkiem, że były dobrze przechowywane nadają się tylko - grube, na łowienie prywatne, cienkie, na gumki do zestawów :laugh: . Oczywiście, są to moje prywatne doświadczenia, i wielu z kolegów im zaprzeczy. Pozdrawiam.